Buda News

Namioty różnej maści

Kiedy wybierając się z przyjaciółmi na wycieczkę rowerową zaplanowaliśmy sobie jeden nocleg u znajomych na wsi, trzeba było wziąć namioty jak najmniejsze, które łatwo było wozić na rowerze i praktycznie miały posłużyć tylko do przenocowania, więc nie potrzeba było, żeby były wyposażone w różne bajery i dodatki (dodatkowy przedsionek). Ale kiedy zaplanowaliśmy sobie dwa tygodnie spływu kajakowego wiedząc, że wypadnie nam rozbijać obóz na różnych polach namiotowych i w różnych warunkach atmosferycznych i dodatkowo ma się zmieścić w namiocie cały dobytek, trzeba było wybrać namioty bardziej funkcjonalne, na przykład z dwoma komorami i wspólnym przedsionkiem. W ogóle wszelkie daszki i duże przedsionki spełniały nie tylko rolę szafy (na różnego rodzaju sprzęty, żywność i odzież). W razie obfitych deszczów można było przedsionek zamienić na kuchnię polową, gdzie gotowało się posiłki. A nasza kuzynka, która kręci watę podczas różnych imprez potrzebowała inny namiot, dużo większy z przejrzystymi oknami, żeby było tam widno i zmieściła się cała maszyna do kręcenia waty i żeby klienci mieli także odpowiednie warunki do kupienia tejże waty. Niektórzy potrzebują jeszcze większe namioty - handlowe, magazynowe, których cechą charakterystyczną jest to, że nie mają wewnętrznych podpór, dzięki temu w pełni mogą wykorzystać całą przestrzeń.

Nowe Artykuly